„Nasze dziedzictwo pogranicza-kształtowanie tożsamości kulturowej u dzieci z wadą słuchu”

PRZEGLĄD DZIEDZICTWA I KULTURY MIAST POGRANICZA

TERMIN: 24.01.2014-30.01.2014: 7 DNI

MIEJSCE: SŁOWACJA-PRESZÓW

HOTEL: Hotel LINEAS

Budovateľská 14, 08001 Prešov, Slovakia – www.lineas.sk

WYJAZD: 24.01.2014 /PIĄTEK/-GODZ. 8.30-JASŁO

                                                    9.00-KROSNO

POWRÓT:
30.01.2014 /CZWARTEK/-GODZINY POPOŁUDNIOWE

 DOKUMENTY:

  • DOWÓD OSOBISTY LUB PASZPORT DZIECKA I OPIEKUNA
  • LEGITYMACJĘ UBEZPIECZENIOWĄ
  • LEGITYMACJĘ UPRAWNIAJĄCĄ DO ULGOWYCH PRZEJAZDÓW LUB ORZECZENIE O STOPNIU NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI
  • KARTA EUROPEJSKA-DO POBRANIA ZE STRONY NFZ KROSNO LUB OSOBIŚCIE W ODDZIALE NFZ UL. BIESZCZADZKA 1 /KARTA WYDAWANA NA PODSTAWIE AKTUALNEGO UBEZPIECZENIA, BEZPŁATNIE/

 PIENIĄDZE:

  • MINIMUM 40 EURO NA OSOBĘ /KWOTA WIĘKSZA WEDŁUG UZNANIA/
  • około 65 zł na osobę-opłata za przejazd autokarem/ MOŻE BYĆ MNIEJSZA KWOTA/- zależy od ilości osób zadeklarujących wyjazd autokarem

 SPRZĘT:

  • MOŻNA ZABRAĆ SANKI, TZW.”JABŁUSZKO, ŁYŻWY
  • STRÓJ KĄPIELOWY, CZEPEK, KLAPKI KĄPIELOWE

 LEKI:

  • LEKI PRZYJMOWANE NA STAŁE
  • LEKI PRZECIWBÓLOWE, PRZECIWGORĄCZKOWE, SYROP NA KASZEL, MAŚĆ ROZGRZEWAJĄCA, BANDAŻE, PLASTRY OPATRUNKOWE, MAŚĆ NA ZWICHNIĘCIA, TERMOMETR I INNE

 ODZIEŻ:

  • CIEPŁE, WYGODNE BUTY /DWIE PARY/
  • CIEPŁA ODZIEŻ /KURTKA, KOMBINEZON, RĘKAWICE, SZALIK, CZAPKI/
  • STRÓJ SPORTOWY- ADIDASY, DRES, KOSZULKI

 LISTA OSÓB DEKLARUJĄCYCH WYJAZD AUTOKAREM



Zebranie dla rodziców dzieci wyjeżdżających na Przegląd Dziedzictwa i Kultury Miast Pogranicza do Preszowa odbędzie się 11 stycznia 2014 roku podczas zabawy karnawałowej w Domu Ludowym na Białobrzegach o godzinie 11.00.



SEMINARIA SZKOLENIOWE NA SŁOWACJI

       W ramach projektu w Preszowie zorganizowano pierwszy cykl seminariów weekendowych przeznaczonych dla nauczycieli i terapeutów ze Słowacji. Podczas dwóch spotkań weekendowych wykładowcy z Polski dr n. hum. Małgorzata Zaborniak – Sobczak oraz dr n. med. Katarzyna Bieńkowska prezentowali nowoczesne metody terapii oraz form rehabilitacji dotychczas słabo rozwiniętych lub niestosowanych przez słowackich terapeutów. Zajęcia dotyczyły czynników wpływających na proces poprawy sposobów komunikacji z otoczeniem dzieci z wadą słuchu.

 Tematyka spotkań:

  • Znaczenie wychowania słuchowego i językowego dzieci z wadą słuchu.
  • System wczesnej interwencji w Polsce.
  • Omówienie programu wymiany badań słuchu.
  • Przesiewowe badania słuchu Noworodków w Polsce.
  • Nowoczesne technologie w protezowaniu i ich wykorzystanie w terapii.
  • Rola turnusów i warsztatów – prezentacja filmowa.
  • Programowanie językowe i jego znaczenie dla poznawania dziedzictwa kulturowego.
  • Kształtowanie poczucia odpowiedzialności u dzieci z wadą słuchu.
  • Kształtowanie postaw rodzicielskich w rozwijaniu komunikacji dzieci z wadą słuchu.
  • Audiofonologia – trudności w przyswajaniu języka przez osoby z wadą słuchu.
  • Dziecko z wadą słuchu w przedszkolu – trudności i możliwości.
  • Bilingwizm. Definicje, założenia w procesie wychowania językowego dzieci z wadą słuchu.
  • Język migowy – jego rola i znaczenie w komunikacji.
  • Zaburzenia artykulacyjne u dzieci i młodzieży z wadą słuchu.
  • Jak przygotować szkołę i nauczycieli do przyjęcia dzieci z wadą słuchu.
  • Ćwiczenia oceny postępów językowych i słuchowych dzieci z wadą słuchu – program 60 kroków.
  • Dziecko z wadą słuchu w roli ucznia szkoły ogólnodostępnej – wady i zalety procesu integracji szkolnej.

 



STOWARZYSZENIE RODZICÓW I PRZYJACIÓŁ DZIECI Z WADĄ SŁUCHU Z KROSNA ORAZ STOWARZYSZENIE LOGOSLUCH Z PRESZOWA

w ramach projektu

„Nasze dziedzictwo pogranicza – kształtowanie tożsamości kulturowej u dzieci z wadą słuchu”

Z A P R A S Z A    D O   U D Z I A Ł U

W     SEMINARIUM SZKOLENIOWYM

W dniach 6 -7 i 28 – 29 wrzesień 2013 roku

które odbędzie się

w Penzion Tavel, Slovenska 19, Preszów.

Seminarium skierowane jest do terapeutów i nauczycieli pracujących  z dziećmi z wadą słuchu w przedszkolu i szkołach oraz pracowników instytucji zajmujących się wskazaną tematyką.

Czytaj więcej….

 

 



rodzice

Nasza Oliwia ma 6 lat i nie słyszy od urodzenia. Implantowana była, gdy miał 13 miesięcy. To, że nie słyszy nie stanowi już żadnego problemu, choć nadal słabo koncentruje się. Nigdy nie myślałam, że jej ,,gadania” będę mieć już dość, czasem jednak marzę choć o chwili ciszy… Jeździmy na wszystkie warsztaty i turnusy. Każdy wyjazd przynosi nowe umiejętności. Na warsztatach w Rzeszowie zaskoczyło nas najbardziej to, że Oliwia zrozumiała reguły i nas napominała byśmy się ich trzymali. Na zamku w Łańcucie p. Małgosia czytała z dziećmi napis ,,nie deptać trawy” i tłumaczyła co to znaczy. Kilka chwil później, gdy stanęliśmy na trawniku nasz córka z groźną miną wskazała na trawę i spytała – ,,no i co to jest? – nie pamiętacie, co było na tablicy?”. Może innym zdaje się, że to takie nic. My jednak pamiętamy nadal, że Oliwia miała nie mówić…. Teraz przed nami wielkie wyzwanie – we wrześniu rozpoczyna się pierwsza klasa. Bardzo się tym martwimy – czy się odnajdzie? Czy znajdzie przyjaciół? Czy da sobie radę? …. Na dzisiaj jednak sukcesem jest to, że idzie do szkoły blisko domu. A mogło przecież być inaczej….

Iwona i Wojtek, rodzice Oliwki

Read more »



Kiedy otrzymałam propozycję wyjazdu na turnus rehabilitacyjny jako wolontariusz nie zastanawiałam się ani chwili. Chociaż w swojej karierze nauczycielskiej pracowałam już  z dziećmi z różnymi niepełnosprawnościami, to wiedziałam, że będzie to bezcenna lekcja   i nie myliłam się. Mimo pracy z dziećmi niepełnosprawnymi nigdy nie miałam kontaktu z dziećmi z wadą słuchu. Zdawałam sobie sprawę, że nie będzie łatwo bo przecież już zwykła rozmowa wymaga od nas odpowiednich kompetencji. Pierwsze kroki nie były łatwe, ale wielka chęć przebywania z tymi dziećmi i nauczenia się pracy z nimi, pomagała zwyciężyć wszystkie bariery i blokady. Poza tym na moją niepewność nie pozostawali obojętni terapeuci, którzy udzielali cennych wskazówek.

Pierwszy dzień turnusu jak już pisałam budził niepewność, strach i obawy czy potrafię zrozumieć dzieci z wadą słuch i ich rodziców. Jednak codzienna obserwacja podejścia terapeutów do każdego dziecka z osobna, pomogła mi pokonać te wszystkie pojawiające się wątpliwości. Każdy kolejny dzień był tak ważnym, uczącym doświadczeniem. Dowiedziałam się, że podczas pracy (rozmowy) z dziećmi z wadą słuchu najistotniejsze jest nawiązanie kontaktu wzrokowego, mówienie powoli z odpowiednim tonem głosu i danie dziecku czas na udzielenie odpowiedzi. Ważne są też zasady, które dziecko powinno znać, a rodzic czy terapeuta nie powinien od nich odchodzić. Wcześniej zdobyta wiedza teoretyczna rozświetliła się dzięki obcowaniu z dziećmi, ale nie tylko. Nieoceniona była otwartość   terapeutów, którzy pomagali wszystko zrozumieć i pokazywali co należy robić. Read more »



m_szul

Ta wspaniale, że są ludzie, którym zależy, aby dzieci nabywając swoje umiejętności językowe i ucząc się komunikowania z otoczeniem, wspaniale się przy tym bawiły.

Turnus w Rzeszowie był inny niż wszystkie poprzednie – tak zgodnie twierdzili rodzice i terapeuci.

Ja po raz pierwszy brałam udział w takim przedsięwzięciu i muszę stwierdzić, że byłam zaskoczona świetną organizacją, profesjonalnym i perfekcyjnym przygotowaniem turnusu.

Nad wszystkim na miejscu czuwała cudowna i niezastąpiona pani dr Katarzyna Bieńkowska. Bardzo podobało mi się to, że zajęcia odbywały się w małych grupach i zazwyczaj w plenerze. Miłym zaskoczeniem były często organizowane wycieczki po Rzeszowie i ciekawych miastach naszego regionu. Dzieci zwiedziły rzeszowski rynek, podziemia, Muzeum Dobranocek, zobaczyły zamek i olbrzymi sklep – galerię handlową. Read more »



Dzień pierwszy:
Wszechogarniająca niepewność i strach przed pierwszym w życiu turnusem. Dużo pytań i obaw. Jednak jak zwykle okazało się, że strach ma wielkie oczy. Pamiętam uśmiechnięte twarze rodziców i ogólny spokój na ich twarzach – w końcu to już kolejny turnus w ich życiu, wiec znają charakter i specyfikę takich spotkań. Dla mnie to zupełnie nowe doświadczenie. Pamiętam również, że dzieci chowały się za swoich rodziców i nie bardzo chciały nawiązać z nami kontakt. Reszte wspomnień z tego dnia zjadły nerwy i stres.
Dzień drugi:
” czy gotowe są nogi do dalekiej drogi? “

Dziś mieliśmy do wykonania, z pozoru bardzo łatwe zadanie – wycieczkę ulicami miasta, zwiedzanie rynku. Miałam rozmawiać dziećmi, zadawać im pytania i tłumaczyć nowe rzeczy. Jednak zadanie to, tylko z pozoru wydawało się proste. Niemałym zaskoczeniem było dla mnie to, jak hałas, zgiełk dużego miasta, nadmiar bodźców wzrokowych wpływa na ograniczony odbiór mowy ludzkiej i jej zrozumienie. Dzieci sprawiały wrażenie zagubionych, trudno było im się skupić, miały duży problem z zapamiętaniem i powtórzeniem tego, co nauczyły się przed chwilką. Na przykład: idąc przez miasto oglądały sklepy, zakłady pracy, które dla większości z nich z pewnością nie są obce, takie jak: sklep spożywczy, obuwniczy, zoologiczny, zegarmistrz, szewc, apteka. Jednak po prezentacji tych obiektów, wyjaśnieniu ich znaczenia nie wszystkie umiały odpowiedzieć na pytania typu: w jakim sklepie kupujemy buty? albo kto naprawia zegary czy buty?. Myślę, że to właśnie otaczający je hałas wpływał na ich dekoncentrację i ogólne pobudzenie. Natomiast w hotelu, dzieci były już znacznie spokojniejsze, nieco bardziej skupione i lepiej opowiadały o tym, co widziały na wycieczce. Ogólnie dzieci niechętnie pracują, albo idą w parze z kimś innym oprócz rodzica. Mało rozmawiają ze sobą, chyba, że bardzo dobrze się znają.

Dla mnie, przebywanie z dziećmi z wadą słuchu, to zupełnie nowe doświadczenie, ponieważ do tej pory pracowałam ze zdrowymi dziećmi. Nie zastanawiałam się nad tym, jak to jest, gdy dziecko ma problemy ze słyszeniem. Po takich jednych zajęciach w mieście, zrozumiałam jak ciężko musi im być w szkole, w której nigdy nie panuje spokój  i cisza. Zwróciłam uwagę również na sposób i warunki pracy terapeuty z dziećmi. Wydaje mi się, że lepiej pracują w małych grupach albo w relacji jeden na jeden. Natomiast na dużej, otwartej przestrzeni, gdzie dostają wiele bodźców sluchowych , wzrokowych trudno im się odnaleźć , skupić, zapamiętać i potem odtworzyć to co zobaczyły i usłyszały. Jednak, z drugiej strony myślę, że taka dawka wrażeń i poznanie rzeczywistości wielozmysłowo jest dla nich cennym doświadczeniem.

Dzień trzeci:

” autobus czerwony ulicami mego miasta mknie”

Całodniowa wycieczka, nowe miejsca, nowe doświadczenia i moc wrażeń. Po dwóch dniach spędzonych na turnusie lepiej rozumie specyfikę funkcjonowania dzieci z wadą słuchu. Śmielej nawiązuje z nimi kontakt, próbuję częściej zabierać je od rodziców, wiem jakich błędów unikać. Zwracam uwagę na sposób mówienia, na ton głosu, na to, aby mówić bezpośrednio do dziecka utrzymując z nim kontakt wzrokowy, aby dać mu czas na zastanowienie się, aby podczas zwykłej spontanicznej rozmowy częściej pytać o to, co już wie. Przekonałam się jak wiele czynników ma wpływ na stopień zrozumienia naszych wypowiedzi. Ponad to, podoba mi się zaangażowanie samych rodziców, którzy z cierpliwością i uporem przybliżają swoim pociechom otaczającą ich rzeczywistość. Szczególnie zapamiętałam jedną mamę, która cały czas rozmawiała ze swoim synem, ciągle mu cos tłumaczyła i pokazywała. W końcu, znudzony nieco syn powiedział ” mamo, proszę przestań już tyle mówić” na co mama “kochanie, jesteśmy na turnusie, mamy się uczyć, więc muszę do ciebie dużo mówić, czy tego chcesz czy nie”. W takich sytuacjach widać, jak ważne dla rodziców są turnusy i wszelkie możliwe terapie, jak wiele oczekują po takich zajęciach, ale rownież jak wiele dają z siebie, aby terapia przyniosła oczekiwany cel.

Dzień czwarty:

Relacje w grupach stały się o wiele lepsze niż na początku tygodnia. Dzieci, które wcześniej nie rozstawały się ze sobą, zaczęły łączyć się w pary z innymi. Niektóre dzieci lepiej znosiły rozłąkę z mamą i nawet chętniej zostawały bez niej. Chętniej i z większym zaangażowaniem brały udział w zabawach.  Starsze dzieci stały się bardziej otwarte na grupę dzieci ze Słowacji, próbowały z nimi rozmawiać, pocieszać, gdy te mniejsze płakały. Również w hotelu dzieci bawiły się ze sobą, zwiedzając swoje pokoje. Osobiście miałam sytuacje, kiedy niesłyszący chłopczyk ze Słowacji przyszedł do mnie i oglądaliśmy wspólnie jego bajki, on chętnie pokazywał i uczył mnie jak zamigać, np. nazwy zwierząt. Ogólnie myślę, że dzieci zaczęły się dobrze czuć w swoim towarzystwie i odczuwać z tego powodu radość.

Dzień piąty:

Dla mnie osobiście, to bardzo ważny dzień, ponieważ mogłam uczestniczyć  w zajęciach grupowych, prowadzonych przez doświadczonych terapeutów. Zobaczyłam specyfikę takich zajęć oraz bogaty materiał dydaktyczny dostosowany do wieku i możliwości dzieci. Zauważyłam, że dzieci, które były cały czas przy mamie nieśmiałe i raczej ciche, na zajęciach pracowały na prawdę dobrze. Natomiast ci, którzy byli wygadania i odważni przy rodzicach niekoniecznie chcieli pracować w grupach równie aktywnie.

Cenną nauką dla mnie, były również rozmowy z rodzicami. którzy opowiadali o swoich obawach przed i po zaimplantowaniu, o postępach dzieci w rehabilitacji. Teraz widzę, jak ważna i ciężka jest terapia, która odbywa się nie tylko w gabinecie logopedycznym, ale również w domu.  Oczywiście, przy pełnym zaangażowaniu rodziny. Podziwiam rodziców, dziadków za ich upór, cierpliwość i poświęcenie. Podczas jednej z rozmów, mama powiedziała mi, że musi zrobić wszystko, poświęcić każdą chwilę, by pomóc dziecku w rehabilitacji, aby te najważniejsze lata życia i rozwoju nie poszły na marne lecz by przyniosły jak najlepsze rezultaty i pozwoliły dziecku w miarę normalnie funkcjonować.

Jako podsumowanie, mogę tylko dodać, że zdobyłam kolejny bagaż doświadczeń, za który bardzo dziękuję.



Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Wadą Słuchu w ramach projektu

“Nasze dziedzictwo pogranicza – kształtowanie tożsamości kulturowej”

u dzieci z wadą słuchu.

ogłasza nabór

chętnych do wzięcia udziału w cyklu zajęć edukacyjnych dla dzieci niesłyszących w wieku 9-16 lat (12 spotkań 1 raz w tygodniu, czas zajęć 1,5 godz.) Zajęcia będą odbywać się w grupach w siedzibie Stowarzyszenia. Tym samym uczestnik wraz z opiekunem zobowiązuje się wyjechać

na tygodniowy Przegląd Dziedzictwa i Kultury Miast Pogranicza w lutym 2014roku.

Czytaj więcej……



PLENEROWE WARSZTATY INTEGRACYJNE W RZESZOWIE;

Hotel Iskra
ul. Dąbrowskiego 75, 35-040 Rzeszów
TEL: 017 854 97 40, 0 512 085 836,

Przyjazd: 29.07.2013r. na godz. 12.00 – zakwaterowanie i spotkanie integracyjne;
14.00 – obiad;
15.00 – uroczyste rozpoczęcie;
Powrót: 04.08.2013r. po godz. 16.00

PROSZĘ ZABRAĆ:

  • białą legitymację uprawniającą do ulgowych przejazdów;
  • książeczkę zdrowia;
  • leki przeciwbólowe/przeciwgorączkowe; plastry na otarcia;
  • strój kąpielowy, czepek, ręcznik;
  • wygodne obuwie na wędrówki po mieście, płaszcz przeciwdeszczowy, dla dziecka kalosze;
  • jeżeli dziecko źle znosi podróż autokarem, zabrać leki na chorobę lokomocyjną;
  • teczki z materiałami z zajęć, blok, kredki, flamastry, papier kolorowy, klej;
  • karta EKUZ – EUROPEJSKA KARTA UBEZPIECZENIA ZDROWOTNEGO w związku z pobytem czasowym w innym państwie unii – dla uczestników ze Słowacji;
  • kieszonkowe – 150 zł (dziecko+opiekun) – pomoce edukacyjne i papiernicze, wejściówki do muzeum, na pływalnię, do kina itp.;

Wątpliwości i szczegóły pod nr Tel. 13 43 78 259/ 507 144 062 – Marzena Głowińska